Międzynarodowe Pokazy Lotnicze "Góraszka 2009" - Harcerska Grupa Ratowniczo-Medyczna PIASECZNO
Aby zobaczyć tutaj obiekt pobierz plug-in wyświetlający animację FLASH
Start
O Nas
Kalendarium
Galeria
Wyszukiwanie
Kontakt
Oferta
Międzynarodowe Pokazy Lotnicze "Góraszka 2009"
27 Cze 2009, 10:00

Tym razem zawędrowaliśmy do małej miejscowości pod Warszawą na XIV Międzynarodowy Piknik Lotniczy "Góraszka 2009", który był kolejnym punktem naszej współpracy z Firmą FALCK. 6 i 7 czerwca, pracowaliśmy w pocie czoła aby nikomu z ponad 80 tysięcy widzów, które przewinęło się podczas pokazów, nie spadł ani jeden włosek z głowy. W sobotę o godzinie 8:30 stawiliśmy się w swoich cudownych czerwonych polarach i nowych czerwonych spodniach na odprawie wszystkich ratowników. Nasz przełożony Doktor Abramczyk wydał nam odpowiednie rozporządzenia i ruszyliśmy w teren. Mimo tego iż w powietrzu działo się tak wiele, dzielnie patrolowaliśmy przydzielone nam rewiry tylko czasem spoglądając w niebo na zmagania najlepszych pilotów z całego świata. A było na co patrzeć. Na niebie królowały takie maszyny jak MiG-29, który tuż nad naszymi głowami pokazał jak cudownie wchodzi w prędkość naddźwiękową powodując przy tym naprawdę dużo hałasu. Kolejnymi pojazdami latającymi, które szczególnie przykuwały uwagę zgromadzonych widzów były: helikopter Cobra z floty powietrznej Red Bull, czy piloci zasiadający za sterami maszyn typu Su-31 z grupy „Żelazny”. Po tym wszystkim, około godziny 17, kiedy pogoda zaczęła płatać nam figle i wiatr uniemożliwiał start latających pojazdów, zostaliśmy zwolnieni ze swej służby i wróciliśmy samochodami do swych domów na rodzinne obiadki.

Niedziela zaczęła się ponownie od krótkiej odprawy i rozdania zadań zebranym ratownikom i ratowniczkom. Ponownie ruszyliśmy w teren – tym razem w znacznie większym składzie. Ten dzień nie różnił się wiele od poprzedniego i dlatego przejdę do jego końca, czyli Imprezy pod Hangarami, organizowanej dla całej obsługi góraszkowego pikniku. Po ciężkim dniu, była to okazja do darmowej wyżerki i zwiedzenia sekretów lotniska w Góraszce, m.in. wieży kontrolnej i pomieszczenia do odpraw pilotów. Kiedy atrakcji nadszedł koniec, udaliśmy się do domu na zasłużony odpoczynek.

Ogólnie cała impreza, przebiegła pod słowem „spokój”. Interwencje, z którymi musieliśmy się zetknąć były proste i szybko sobie z nimi radziliśmy. Co wynieśliśmy z tej obstawy? Na pewno troszkę zmęczenia w wiaderkach, ale także zacieśnienie współpracy z naszymi grójeckimi sojusznikami. Oby więcej takich obstaw w gronie takich ludzi.