Aby zobaczyć tutaj obiekt pobierz plug-in wyświetlający animację FLASH
Start
O Nas
Kalendarium
Galeria
Wyszukiwanie
Kontakt
Oferta
Wyjazd do Załęcza Wielkiego (weekend instruktorski) 02.02.2008r.
05 Lut 2008, 15:18

W dniach od 28 stycznia do 10 lutego br. Harcerska Szkoła Ratownictwa zorganizowała kurs instruktorski w Ośrodku ZHP w Załęczu Wielkim koło Wielunia (woj. łódzkie). Kurs przygotowuje do pełnienia funkcji instruktora HSR. W programie znajdują się zajęcia z pierwszej pomocy, dydaktyki ratownictwa, motywowania, komunikacji interpersonalnej, a także psychologiczne i prawne aspekty udzielania pierwszej pomocy.
W naszej Grupie już od pewnego czasu były plany, aby ktoś z Szefostwa wziął udział w takim kursie. i tak właśnie się stało... Karolina, Marta i Asia wyraziły chęć udziału w takich zajęciach. Dziewczyny wysłały zgłoszenia i udało się, żeby pojechały na kurs.
Zawsze podczas trwania kursu jest jeden weekend tzw. instruktorski. Wtedy to do miejsca, gdzie odbywają się zajęcia przybywa wielu instruktorów z całej Polski, którzy maja okazję do spotkania i omówienia pewnych spraw.
Podczas tego kursu weekend instruktorski przypadł na 2 i 3 lutego. Szef naszej Grupy postanowił pojechać na ten weekend do Załęcza Wielkiego. Nie pojechał jednak sam. Zabrał ze sobą Elizę i mnie. Wyruszyliśmy około godziny 900 z Piaseczna. Podróż zajęła nam około 4 godzin, czego w tak miłym towarzystwie nawet nie dało się odczuć. Na miejsce dotarliśmy około południa. Akurat za chwilę skończyły się pierwsze w tym dniu zajęcia, więc mieliśmy możliwość przywitania się z kadrą i naszymi dziewczynami. Maciek chciał nam pokazać jak wygląda taki kurs. Udało się nawet załatwić, abyśmy podczas tego jednego dnia mogli uczestniczyć w zajęciach dla kursantów. Było to dla mnie ciekawe przeżycie... Gdyby nie to, że Szef zabrał nas ze sobą nie miałybyśmy okazji przekonać się jak to wszystko wygląda.
Najpierw braliśmy udział w zajęciach dotyczących organizacji różnych kursów przez HSR. Po tej części cała grupa udała się na obiad, po którym nastąpiła półtoragodzinna przerwa. Zaraz po odpoczynku zostały dokończone wcześniejsze zajęcia. Czas był bardzo dobrze zorganizowany, nie było możliwości, aby się nudzić. Po dyskusji kursanci dostali krótką przerwę na przygotowanie się do kolejnego wykładu, w którym nie braliśmy udziału. W tym czasie organizatorzy kursu i przybyli goście (w tym także my) przygotowywali dla kursantów grę ratowniczą, której początek zaplanowano na godzinę 1800. Była to okazja do sprawdzenia umiejętności praktycznych (udzielania pierwszej pomocy, koordynowania akcji, itd.) uczestników kursu. Cała „zabawa” trwała około godziny. Tuż po niej wszyscy udali się na kolację. Po spożyciu posiłku spotkaliśmy się w świetlicy ośrodka i doszło do omówienia całej gry. Zaraz po tym mogliśmy brać udział w kominku. To też było ciekawe doświadczenie, które skłaniało do refleksji i głębszych przemyśleń. Tematem przewodnim była historia HSR. Zostało to jednak przedstawione w taki sposób, że docierało do każdego osobno. Nie były to bowiem suche fakty historyczne, ale ogólne zagadnienia, które dotyczyły miejsca człowieka w życiu i tego czym się zajmuje.
Myślę, że to wieczorne spotkanie pomogło w określeniu swojej roli w społeczeństwie i odpowiedzi na wiele pytań, które człowiek często sobie zadaje. Na koniec już tylko iskierka i wszyscy mogli się rozejść. I tak skończył się ten sobotni dzień. Później już tylko rozmowy w pokojach... Fajnie, że zostaliśmy na noc, bo inaczej nie moglibyśmy uczestniczyć w kominku. W drogę powrotną wyruszyliśmy w niedzielę około godz. 730, co pozwoliło nam dotrzeć na czas do Piaseczna.